Kiedy dzieci Marka zamknęły przede mną drzwi sali, w której odczytywano jego testament, zrozumiałam
—Mariano, zostań ze mną tej nocy — poprosił umierający milioner, a filiżanka herbaty zadrżała mi w dłoniach.
Moja najlepsza przyjaciółka przysięgała, że widziała mojego męża całującego blondynkę w samochodzie